blog

Zoom w Noblu

Zakładałam, że będzie moc. Wszyscy naokoło o tym trąbią. Ale nie spodziewałam się, że pierwsze zdanie złapie mnie delikatnie dwoma palcami za dłoń i będzie

czytaj

Jak nawiązać relację z czytelnikiem

Czy wiesz, jaki jest najlepszy sposób na nawiązanie relacji z czytelnikiem? Zastosowała go również Tokarczuk w swojej przemowie, stosują codziennie wszyscy pisarze i… marketingowcy. Jak

czytaj

Cena za wolny wieczór

Mój Randkowiec wymiękł. Kompletnie się tego nie spodziewał. Gdy spojrzałam na niego po 2 godzinach, jego mina mówiła: „O szlag, i co ja mam z

czytaj

Bóg od pisania ma jaja

Uwielbiałam to, co działo się z moim mózgiem, gdy tłumaczyłam symultanicznie. Włączał mu się turbo bieg. Wyobraź sobie, że słyszysz w jednym języku, jednocześnie mówisz w drugim, jednocześnie masz czas na myślenie o tym, które słowo wybrać, jednocześnie masz czas na auto-krytykę: „kurde, źle, mogłam inaczej, teraz będzie ciężko wybrnąć”, lub „good girl, jedziesz dalej!”. I jednocześnie coś, lub ktoś jest w stanie ogarnąć to wszystko, procesować sytuację i myśleć „ale czad!”.

Pierwszą rzeczą, której musiałam się nauczyć to to, że nie tłumaczy się słów a myśli i znaczenia. Dopiero w drugim kroku szuka się odpowiednich słów na ich wyrażenie. Moje studia to była zatem gimnastyka w jak najszybszym odkrywaniu znaczeń. Do tego miałam talent, do tłumaczeń nie aż tak duży. Za brakło cierpliwości do ćwiczeń. Poza tym, gdy tłumaczyliśmy na zajęciach polityków szybko okazało się, że musimy tłumaczyć same słowa, bo pod nimi nie zawsze się coś kryło. A to naprawdę trudne. Przynajmniej dla mnie. „Na początku było słowo. I słowo było u Boga.” Tak! Po tysiąckroć! Słowo stwarza światy.

W tym sensie jest boskie. Ale też no pressure! – bóg od pisania ma niezłe jaja i lubi się pośmiać (przynajmniej ten mój). Co by zejść na ziemie przywołam robienie czegoś ‘prostszego’ niż Świat przez duże „eŚ” – film. Reżyser ma mnóstwo narzędzi – słowo, ruch, światło, muzyka, kadr itp. it. W pisaniu mamy tylko (a raczej aż) słowo. Jeśli napiszę: brudny samochód. Co zobaczysz? A jeśli: ubłocony jeep? Czujesz różnicę?

Codziennie miliony razy stwarzasz światy ze słów. Zdajesz sobie z tego sprawę? Z tej swojej mocy? Zatrzymaj się na chwilę, to ważne. Za każdym razem, gdy mówisz „weź to w końcu zrób!” stwarzasz świat. Inny, od tego, kiedy mówisz „byłoby cudownie, gdybyś to zrobił”.

Przestałam być tłumaczką dosyć szybko. Nadal jednak uwielbiam, gdy z początkowego chaosu słów wyłania się klarowność. I porozumienie.

Świat czeka na to, co masz mu do przekazania.

Najprościej słowem.

Naprawdę najprościej.

Ruszamy razem?

Jak nawiązać relację z klientem jednym zdaniem?   Mam dla Ciebie proste i radykalne narzędzie - prezent na powitanie


Narzędzie jest radykalne, bo efekt też ma być taki. To panaceum na całe zło, czyli tekst, który jest poprawny, ale nie porusza czytelnika. W prezencie na dobry początek naszej znajomości chciałabym Ci podarować pełnokrwistą dawkę wiedzy na 16 stronach.
Gdzie je wysłać razem z instrukcją obsługi? Podaj proszę adres emailowy poniżej.

*Podając swój email wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera, informacji o nowych artykułach, produktach i usługach Dwóch Słów. Zgodę można w każdej chwili wycofać, a szczegóły związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych znajdziesz w polityce prywatności.

kontakt

Dziękuję!!!

I bardzo proszę.
Niedługo w twojej skrzynce zawita "Radykalne narzędzie, dzięki któremu nawiążesz relację z klientem". Sprawdź na wszelki wypadek spam i dodaj mój adres
kontakt@dwa-slowa.pl do zaufanych.