8 elementów strony głównej – złoty standard

Strona główna to twoja witryna sklepowa. I najlepszy sprzedawca. Sposób ułożenia treści może zadecydować o twoim być, czy nie być. Poznaj złoty standard i 8 podstawowych elementów, które powinny się znaleźć na twojej stronie głównej.

Jak robisz zakupy w realu? Jedziesz do galerii (ech, guacamole, żeśmy galerie sztuki przerobili na galerie zakupowe), chodzisz i patrzysz.

Uuuuu! Ale zaje…. sukienka! Tylko ją zmierzę… eee no jak wciągnę brzuch, pasuje jak ulał! Ale zaraz, młody rośnie jak na drożdżach, rzucę tylko okiem na bluzy. A hubby? Przecież widać mu klatę przez dziury w tshirt-cie!”

Efekt? Wychodzisz z wielką torbą.

Twoja witryna sklepowa

Przejdę od razu do sedna: twoja strona główna to twoja witryna sklepowa. Wyobraź sobie, że klienci chodzą obok niej, jakby mieściła się w hipermarkecie.

Co się dzieje wokół? W Carrefourze ogłaszają non-stop jakieś promocje przez megafon, w Rossmanie zepsuł się szyld i mruga twojemu klientowi po oczach, w ostatnim momencie udaje mu się wyminąć parę obładowaną torbami, zderza się jednak z dziewczyną z szałem w oczach – „zobaczyć te wszystkie promocje i wyprzedaże, nie przeoczyć!” Ale twojego klienta jakoś nie zobaczyła, krótka awantura „jak leziesz?!” i w końcu zahacza wzrokiem o twoje okno wystawowe. A tak ogląda sobie, może będzie tutaj coś interesującego. Wejść? W sumie nie ma potrzeby… Ale też nudzi mu się, więc… wchodzi i ogląda. Cały proces decyzyjny trwa jakieś…3 sekundy.

A ty, w twojej witrynie sklepowej siedzisz i czekasz. Modlisz się, zaklinasz, żeby kupił. Główkujesz, czym przywabić tych, którzy przechodzą mimo, albo nawet tych z innej alejki. Może posłać tam kogoś z darmowymi ciasteczkami? 

W internecie tak samo – jest hałas, mnóstwo bodźców i chcenia: chcę to, a może to? a może tamto chcę? 3 sekundy i decyduję, czy mi się u ciebie podoba i czy zostanę na dłużej. Czy jednak „e, nie wiem o co chodzi, spadam”.

W onlajnowym oknie wystawowym nie ma światła, sukienek, wieszaków, za to są zdjęcia i… SŁOWA! Duuuużo słów. To twoje być lub nie być. Różnica pomiędzy „Kurde, właśnie tego szukałam!” a „Eeeee…. Co to ma być? Że jak? Nie rozumiem. Cześć i czołem, sajonara!”.

I uwaga dla wszystkich perfekcjonistek tego świata. Ten tekst NIE MUSI BYĆ IDEALNY! Bo nie ma czegoś takiego jak idealny tekst! Według kogo niby? Kto miałby to ocenić? Ważne, czy będzie atrakcyjny dla twoich klientów. I tyle.

8 podstawowych elementów strony

Żeby ci ułatwić sprawę, ale tylko po to, podam ci teraz pewną strukturę dla treści na stronie głównej i jej 8 podstawowych elementów. Znowu uwaga, to nie jest żaden najlepszy, idealny sposób, tylko jeden ze sposobów, który może ci się przydać podczas układania treści. Wiele stron jest zbudowanych na tej strukturze i wygląda na to, że są sukinbardzoskuteczne.

Sugerowana przez mnie struktura treści na stronie głównej

  1. Nazwa (np. Soft Move – Transport przeprowadzkowy*, Dwa Słowa, Paula Tybon stylistka)
  2. Co? Czyli co ja tu mogę u ciebie dostać? Inaczej „claim”, tytuł (np. „Zajmiemy się wszystkim. Ty tylko zamów sobie taksówkę do swojego nowego domu.)
  3. Kto?  (np. Pasjonaci dingsów. Wiemy, jak ważna jest każda muszla przywieziona z urlopu)
  4. Darmowy prezent, inaczej freebie / lead magnet (np. Checklista – sprawdź, o ilu rzeczach musisz pomyśleć przed przeprowadzką. Albo zleć je nam.)
  5. Przycisk, inaczej „button”. (np. „poproszę”, „tak, chcę”, który ściąga ten darmowy prezent
  6. Rekomendacje, czyli dowód na to, że wiesz, co robisz (partnerzy, media, rekomendacje klientów itp.)
  7. Co teraz, zaraz mogę u ciebie zrobić? czyli CTA (call to action) – zachęta do przejścia do stron z usługami/produktami, zapisania się na webinar, czy na kurs itp.
  8. Rozszerzony tekst o twoim freebie / lead magnecie – coś, co dajesz za darmo, dzięki czemu otrzymujesz adres emailowy od odwiedzających strony 

(*firma wymyślona)

Najlepiej, żeby pierwsze 5 punktów było widocznych na twojej stronie zaraz po wejściu na nią, bez scrollowania.

A teraz parę przykładów:

Jak być może się zorientowałaś te strony nie idą ściśle wytyczonym szlakiem. I to też jest piękne.

Sprawdzaj co pasuje do ciebie, twojego biznesu i twojego klienta.

Jak nawiązać relację z klientem jednym zdaniem?   Mam dla Ciebie proste i radykalne narzędzie - prezent na powitanie


Narzędzie jest radykalne, bo efekt też ma być taki. To panaceum na całe zło, czyli tekst, który jest poprawny, ale nie porusza czytelnika. W prezencie na dobry początek naszej znajomości chciałabym Ci podarować pełnokrwistą dawkę wiedzy na 16 stronach.
Gdzie je wysłać razem z instrukcją obsługi? Podaj proszę adres emailowy poniżej.

*Podając swój email wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera, informacji o nowych artykułach, produktach i usługach Dwóch Słów. Zgodę można w każdej chwili wycofać, a szczegóły związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych znajdziesz w polityce prywatności.

kontakt

Dziękuję!!!

I bardzo proszę.
Niedługo w twojej skrzynce zawita "Radykalne narzędzie, dzięki któremu nawiążesz relację z klientem". Sprawdź na wszelki wypadek spam i dodaj mój adres
kontakt@dwa-slowa.pl do zaufanych.