Czerwony neon Feelings nad smutną dziewczyną siedzącą na czerwonej kanapie.

Przepis na dobry tekst, czyli jak zaangażować czytelnika

Siedzisz nad tekstem kolejną godzinę. Wybrałaś świetny temat, ale gdy czytasz to, co napisałaś, jakoś nie brzmi tak fascynująco, jak myślałaś. Zamiast ekscytacji ze zdań wypływają co najwyżej krople nasenne… Chcesz poznać sekretny składnik, który zaangażuje czytelnika i pomoże Ci napisać naprawdę dobry tekst?

Kojarzysz świąteczne reklamy, na których trudno powstrzymać pęczniejącą w kąciku oka łzę wzruszenia? Na przykład ten film reklamowy ze starszym panem, który uczy się angielskiego, obkleja cały dom karteczkami i ćwiczy słówka, gadając do kaczuszki w wannie? A wszystko po to, by przygotować się na spotkanie z anglojęzyczną wnuczką.

Jeśli choć raz widziałaś tę reklamę, to mogę się założyć, że ją pamiętasz. Wiesz dlaczego?

Bo wzbudziła emocje.

Bo i ciebie, i mnie wzruszył ten starszy pan. Być może przypomniał ci twojego dziadka?

Jeśli chcesz, możesz obejrzeć tę reklamę tutaj:

Sekretny składnik angażującego tekstu – emocje

Emocje to jeden z 6 elementów chwytliwego przekazu według klasyfikacji Chipa i Dana Heathów zamieszczonej w „Przyczepnych historiach”. Ludzie wierzą faktom i liczbom, ale kiedy pokażesz im emocje, dopiero wtedy naprawdę się zaangażują.

Jak zbudować emocje i napisać dobry tekst?

Przywołaj konkret i zapomnij o abstrakcyjnych słowach.

Wygoda, komfort życia, witalność, dobrobyt, szacunek do siebie, rozwój, piękno

– to wspaniałe wyrazy, które mieszczą w sobie pojemne światy, ale… czy łatwo możesz je sobie wyobrazić?

Pomyśl o rozwadze. Co widzisz?

Trudno przywołać jakiś konkretny obraz, prawda? Osobie, która czyta tekst, zazwyczaj w pośpiechu, też nic nie przyjdzie do głowy.

Konkret jest tym, co ludzie zapamiętują.

Jak działają abstrakcyjne słowa?

Wprowadzają dystans i oddalają cię od twojego czytelnika. Dlatego w tekście, zamiast abstrakcyjnych słów, musisz dać coś odwrotnego. Konkret.

Pokażę Ci to na przykładzie:

Mam skrzynkę z mchem, która sprawdza wilgotność powietrza w pokoju.

Mogę ją opisać tak:

Jest drewniana w kształcie sześcianu. Wystaje z niej zielony mech. Ma około 10 cm szerokości, 10 cm długości i 5 cm wysokości. Waży 20 dekagramów.

Czy fajnie Ci się to czyta? Mnie tak średnio.

Jak dodać emocje do tekstu?

Wprowadź człowieka. On zmieni wszystko.

Teraz wyobraź sobie, jak…

Biorę tę skrzyneczkę do ręki. Dotykam mech – jest taki mięciutki i przyjemny. Od razu przypomina mi się, jak chodziłam z mężem po lesie na Podlasiu. Przez mój kręgosłup przebiegają od razu dreszcze przyjemności.

Widzisz, co się stało?

Skrzynka przestała być zwykłym pudełkiem z mchem. Ożyła. Ożywiły ją moje wspomnienia. Powstała historia. A historia jest bliższa ludziom niż ogólniki. 

Historia obok emocji i konkretu to kolejny element chwytliwego przekazu ze wspomnianej wcześniej książki „Przyczepne historie”.

Jak napisać dobry tekst? Cokolwiek piszesz, postaraj się dorzucić tam człowieka.

Jak pisać o emocjach, żeby zaangażować czytelnika?

Pokaż emocje poprzez ciało.

Wszyscy ludzie mają ciało i to jest ten element, który ich do siebie zbliża. Żeby włączyć do tekstu emocje, musisz więc pisać o ciele.

Pokażę Ci to na przykładzie:

Tak zaczął się jeden z newsletterów od regenerujsie.pl:

„O jakości żywności przez nas kupowanej i jej wpływu na nasz organizm. Czym jest witalny potencjał zakodowany w jedzeniu i dlaczego kupowanie eko marchewek to bardzo dobry pomysł?”.

Czy ten tekst jest poprawny? Jasne. 

Czy jakość żywności i witalny potencjał wywołały w twojej głowie jakiś obraz?

W mojej pojawiła się mgła. Tak działa abstrakcja.

A gdyby tak przefiltrować witalny potencjał przez ciało i dodać do tego fragmentu człowieka?

Mogłoby powstać coś takiego:

„Zdradzę ci, które produkty dadzą ci tyle energii, żebyś mogła nadążyć za dwoma trzylatkami wspinającymi się na zmianę, a to po drzwiach, a to po szafkach kuchennych”.

I ja to teraz widzę! Brzmi to jak mega witalny potencjał.

Ten tekst buduje zaangażowanie czytelnika. Ktoś, kto czyta, myśli sobie: 

„Co prawda nie mam bliźniaków, a moje dzieci są starsze, ale przypominam sobie ze swojego życia sytuacje, kiedy było mi trudno za nimi nadążyć. Ogłuszający hałas, rozwalone zabawki wszędzie, o tak… pamiętam to doskonale”.

Czy to jest dobry tekst? Jak dla mnie, o wiele lepszy niż ten pierwszy.

Jak zaangażować czytelnika – poznaj przepis na dobry tekst:

  • Zamień abstrakcje na obrazy.
  • Wprowadź do tekstu człowieka.
  • Spraw, żeby czytelnik poczuł, że zwykła skrzynka z mchem to nie jest zwykłe pudełko, ale wspomnienie spacerów po lesie z ukochaną osobą.

Podoba ci się ten przepis? Doprawiłabyś go czymś jeszcze?

Teraz kiedy poznałaś już sposób na dobry tekst, może chętniej będziesz siadać do pisania? 

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak pisać porywająco coraz lepsze teksty, chodź na Content Flow Intro.

Dzięki za zapis!

Został Ci jeszcze jeden klik do zrobienia - zajrzyj teraz do swojej skrzynki mailowej i potwierdź zapis.

Gotowe? Jutro w Twojej skrzynce wyląduje pierwsza lekcja.

Jeśli nie dotrze, koniecznie sprawdź spam i oferty, oraz dodaj mój adres emailowy (kontakt@dwa-slowa.pl) do kontaktów.

Dwa Słowa i ja lubimy ciasteczka. Skoro tu jesteś, to znaczy, że też je lubisz i akceptujesz. Przejdź do strony.