Nauczę Cię jak

Chcesz pisać tak, żeby szczypało za dusze i otwierało portfele? 
Żeby po miesiącach, a nawet latach harówki zarobić wreszcie na wakacje np. na Tajwanie?

po co?

Żebyśmy w końcu mogli usłyszeć to, o czym próbujesz powiedzieć, ale boisz się nawet przyjaciółce czy partnerowi. Bo „na pewno się nie uda”, „wyśmieje mnie”, „przecież to już było”, „kim ja jestem, żeby ludziom zawracać głowę” itp. Było to milion piosenek o miłości, takich jak Shallow . A jakoś nigdy nie masz ich dosyć. To jak? Dasz głos? Podziel się. Pokaż. Inaczej ty uschniesz a my nie usłyszymy o tym, co tylko ty jesteś w stanie nam dać .

pisać online

Nauczę Cię pisać online bez nawijania ludziom makaronu na uszy. I tak żeby nie wpadało w otchłań internetów. Bez odzewu, bez komentarza, bez odpowiedzi. Online to nie wyścig po Pulitzera. Tu rządzą inne zasady. Żeby szczypać za duszę i otwierać portfele potrzebujesz wiedzieć jak.

lekko i skutecznie

W sieci zasady są inne niż na polskim w szkole. To pierwsza dobra wiadomość. Druga jest taka, że niektóre z nich nawet powinnaś złamać. Dla dzikiej radości łamania zasad i zrobienia na przekór pani profesor. Nauczę cię, które łamać i jak. Żeby Tobie chciało się pisać a twoi czytelnicy błagali o więcej i częściej. Efekt – pisanie z uśmiechem na ustach i w końcu z kasą na urlop. (Tajwan to akurat moje marzenie. A twoje?)

twoim głosem

Nie wiesz, jak uzyskać efekt, o który ci chodzi? Masz coś w głowie, jest to genialne, jarasz się jak choinka na boże narodzenie a gdy patrzysz następnego dnia na to, co napisałaś wydaje ci się miałkie i beznadziejne. Po 2 miesiącach, owszem, zmęczyłaś kolejny tekst albo (hell yeah!) złapałaś flow, klawiatura furkocze, włos się burzy i…nie publikujesz, bo – o zgrozo – to znowu nie to! Świat jest przepełniony treścią a to, co właśnie napisałaś nie jest błyskotliwe, ani specjalnie mądre, takie oczywiste przecież. Więc raczej bez sensu. I tak mijają dni, miesiące i lata a my wciąż nie wiemy, co siedzi w twoim sercu i głowie.

o twoim biznesie

Prowadzisz biznes od wczoraj lub od około 2 lat, masz stronę ale niewiele się na niej dzieje. Nadal nie ruszyłaś z newsletterem lub twoja społeczność jest w powijakach. Piszesz posty ale siadasz do nich, jak do jeża. Nie chcesz ludziom wyskakiwać z lodówki ale też chcesz do nich dotrzeć. Jak Magda, kobieta-orkiestra. Lekarz, pasjonatka profilaktyki próchnicy u dzieci, założycielka fundacji w tym obszarze. Ma tyle genialnych pomysłów i… nie pisze, nie dociera do nas ze swoim przekazem. Nikt tego innego nie robi w naszym polskim internecie. Skutek? Pewnie nie wiecie, że 90% 7-latków w naszym kraju ma próchnicę? I że to choroba zakaźna? Za-kaź-na! Myślę, że udało mi się ja przekonać, że pisanie może być fascynujące i lekkie. Jeśli jesteś podobna do M gdy, mogę ci pomóc. Jeśli nie jesteś do niej podobna, zapewne też.

Jak nawiązać relację z klientem jednym zdaniem?   Mam dla Ciebie proste i radykalne narzędzie - prezent na powitanie


Narzędzie jest radykalne, bo efekt też ma być taki. To panaceum na całe zło, czyli tekst, który jest poprawny, ale nie porusza czytelnika. W prezencie na dobry początek naszej znajomości chciałabym Ci podarować pełnokrwistą dawkę wiedzy na 16 stronach.
Gdzie je wysłać razem z instrukcją obsługi? Podaj proszę adres emailowy poniżej.

*Podając swój email wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera, informacji o nowych artykułach, produktach i usługach Dwóch Słów. Zgodę można w każdej chwili wycofać, a szczegóły związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych znajdziesz w polityce prywatności.

10 tajników pisania w sieci

Czy wiesz, że 90% kobiet ma lub miało opór przed publikacją własnych tekstów w sieci? No dobra, 90% tych, z którymi rozmawiałam a to ponad 12 godzin wywiadów. Wyobraź sobie, że dotyczy to nawet zawodowych copywriterek i dziennikarek!

Te 10 tajników nauczy cię jak pisać, żeby zatrzymać czytelnika (czyli potencjalnego klienta) w locie pomiędzy mailem a fejsem. Żeby palec mu zadrżał przed zbyt szybkim scrollowaniem i pomyślał – O, coś świeżego. Przyjrzę
się temu.

A potem czytał i czytał i klikał i klikał i…
otworzył portfel, wyjął kartę i…
kupił.

Taki jest ostateczny cel biznesowego pisania w sieci. Mam nadzieję, że masz podobny?

18 zł

*To cena cappuccino z ciastkiem owsianym w Cafe Nero.

Dodatkowo daję ci checklistę - rzut okiem i wiesz, że wszystko z twoim tekstem jest w porządku. Rozdygotane serce się uspokaja, a ty z czystym sumieniem wysyłasz lub publikujesz swój tekst.

o mnie

Spec od słów, poliglotka.
Na początku pracowałam jako tłumaczka symultaniczna, ale uciekłam do korpo. Chcesz się dowiedzieć dlaczego, kliknij na czarny przycisk poniżej.