Zoom w Noblu

Zakładałam, że będzie moc. Wszyscy naokoło o tym trąbią. Ale nie spodziewałam się, że pierwsze zdanie złapie mnie delikatnie dwoma palcami za dłoń i będzie rytmicznie pulsować, aż do mojego rozpłynięcia się i aż do 25 strony przemowy.

Przypuszczam, że wszyscy zgromadzeni w sali Grand Hall Akademii Szwedzkiej też się tego nie spodziewali. I nawet jeśli myślami byli jeszcze gdzie indziej, a być może jeszcze w telefonie, jak może i ty teraz, to te słowa postawiły ich do pionu.

Przemowa noblowska Tokarczuk.

Czytałaś już?

Pewnie widziałaś w twoim online’owym świecie mnóstwo poleceń, żeby ją poznać w całości. Ja zrobiłam to dopiero 2 dni temu. I tak. Też polecam. Nie mogę inaczej. Jest cudowna. Link do tekstu tutaj.

A najbardziej spodobał mi się początek, bo to przykład tego, o czym trąbię na lewo i prawo! Wybacz, że tak zjeżdżam nagle z literackiego Olimpu do kwiku dziecka, któremu pozwolili nareszcie podskakiwać w kałużach. Ale to przecież narzędzie ‚zoom’ i ‚kamera przemysłowa’ i ‘wprowadź człowieka’ użyte w TAKIEJ przemowie?

Oto jej początek:

„Pierwsze zdjęcie, jakie świadomie przeżyłam, to zdjęcie mojej matki, jeszcze zanim mnie urodziła”.

Kurcze, poważna sprawa, Nobel i TAKI początek? Niezły myk. Tym prostym zabiegiem ustawiła w szyku wszystko, co nastąpiło potem. A mowa o serioznych sprawach takich jak Bóg, polityka, środowisko, klimat itp. Jej początek natomiast to zwykła codzienność. Taka, jaką ty sama pewnie znasz.

Jak tu nie chcieć czytać, lub słuchać, co dalej?

„Mama siedzi przy starym radiu, takim, które miało zielone oko i dwa pokrętła – jedno do regulowania głośności, drugie do wyszukiwania stacji. […] Patrząca gdzieś poza kadr, nieco zgarbiona kobieta, widzi coś, co nie jest dostępne oglądającemu to zdjęcie. Jako dziecko rozumiałam to tak, że ona patrzy w czas. […] Kobieta jest smutna, zamyślona, jakby nieobecna. Kiedy ją potem pytałam o ten smutek – a robiłam to wiele razy, żeby zawsze usłyszeć to samo – mama odpowiadała, że jest smutna, bo jeszcze się nie urodziłam, a ona już do mnie tęskni.

[…] W ten sposób niereligijna młoda kobieta, moja mama, dała mi coś, co kiedyś nazywano duszą, a więc wyposażyła w najlepszego na świecie czułego narratora.

A jak u ciebie z czułością?

Tymczasem w moim rodzinnym domu powiało zaświatami. Śmierć dawno się zapowiadała, otulała dziadka coraz szczelniej, więc nikt nie był zaskoczony. Nadszedł czas.

Dziadek był kowalem. Ko-wa-lem. Wydaje mi się, jakbym to teraz ja patrzyła przez eony w czasie. W otwartych drzwiach kuźni widzę młot i iskry sypiące się na ziemię. Słyszę metaliczny, rytmiczny brzęk. Zaraz ktoś przyprowadzi konia. Dziadek i ten drugi będą palić krótkie papierosy. Nie, nie śmierdzą mi, jak te dzisiejsze, choć to klubowe a nie marlboro, to zapach dziadka. Gdy skończą palić, dziadek zaprze się mocno nogami o ziemię, podniesie nogę konia i zacznie kuć. Potężne zwierzę, szerokie jak gdańska szafa, nawykłe do pracy w roli, a nie dresażu oprze się o dziadka brzuchem. Marlboro-man wymięka.

Nadszedł czas.

A mimo wszystko jakoś mi tak… Jakby opadł ochronny pancerzyk i miliony czułek wychynęło z głębin, jak źdźbła trawy na wiosnę i przyglądały się wszystkiemu z zainteresowaniem niemowlaka. Wystawiają z radością bezzębne dziąsła i czekają na to, co przyjdzie. Nieważne czy miękkie, czy twarde, nadające się do zjedzenia, czy nie. Aaaaa! 

Odszedł dziadek i z nim ostatecznie drewniane główki makówek, w które można pukać a potem zrobić w nich dziurę palcem, żeby dostać się do maku. Odeszły porzeczki i agrest z ogrodu, zapach śliwy, przerażające i jednocześnie fascynujące gonitwy za kurami i dziadka wiecznie nienastrojona gitara. Rany, sama nie wierzę, że żyłam w tych antycznych czasach ; ) 

Mi przydałby się śnieg w celu wytłumienia bodźców.

A ty? Czego akurat teraz potrzebujesz?

Życzę ci tego z całego serca.

Dzięki za zapis!

Został Ci jeszcze jeden klik do zrobienia - zajrzyj teraz do swojej skrzynki mailowej i potwierdź zapis.

Gotowe? Jutro w Twojej skrzynce wyląduje pierwsza lekcja.

Jeśli nie dotrze, koniecznie sprawdź spam i dodaj mój kontakt do książki adresowej.

Dwa Słowa używa plików cookie, aby zapewnić Ci jak najlepsze doświadczenie zakupowe. Korzystając z naszych usług, akceptujesz używanie takich plików. Przejdź do strony.